Majowa łąka!

Witam wszystkie 5 – 6 latki!!! 

W tym tygodniu zajmiemy się mieszkańcami majowej łąki.  

Na początek proponuję zabawę rytmiczno – artykulacyjną z wykorzystaniem wiersza „Żabie łapki”.  

Dziecko staje naprzeciwko rodzica i wspólnie mówią tekst, ilustrując go ruchem:  

Dwie zielone małe żabki,  

tak nad stawem grają w łapki:   

jedną łapką                                                     podnoszą prawą rękę ugiętą w łokciu,  

klap, klap, klap.                                             uderzają o prawą dłoń Rodzica,  

Drugą łapką                                                   podnoszą lewą rękę ugiętą w łokciu,  

klap, klap, klap.                                              uderzają o lewą dłoń Rodzica,  

Potem dwiema                                               podnoszą obie ręce ugięte w łokciach,  

klap, klap, klap.                                              uderzają w obie dłonie rodzica,  

Ty, bocianie                                                     przykucają i grożą bocianowi, poruszając 

nas nie łap!                                                      wskazującym palcem.  

Teraz proponuje wysłuchanie opowiadania M. Strękowskiej – Zaremby „Zabawa w chowanego”.  

Za lasem płynie strumyk, za strumykiem rozpościera się łąka, na łące rosną zielona trawa i stokrotki  

o biało-żółtych kwiatach. I jeszcze wiele innych kolorowych kwiatów i zielonych roślin. Pewnego dnia biedronka, żabka, konik polny i motyl cytrynek bawili się na łące w chowanego.  

– Jeden, dwa, trzy… – mała biedroneczka odliczyła do dziesięciu i rozejrzała się dookoła.  

– Zaraz was znajdę – zawołała, pewna siebie. Po chwili wykrzyknęła radośnie:  

– Widzę cię, żabko! Siedzisz pod liściem mlecza! Biedronka sfrunęła na liść i zajrzała pod spód. Coś takiego! Żabki tam nie było. Wszędzie tylko zielone źdźbła trawy i liście roślin łąkowych tak samo zielone jak żabka. „To nie ten liść” – pomyślała i przeniosła się na sąsiedni, a potem na kolejny.  

O! Coś zielonego mignęło jej przed oczami! Biedronka rozpostarła małe skrzydełka.  

– Mam cię, koniku polny! Siedzisz między koniczynkami! Widzę cię! Zaraz będziesz zaklepany – ucieszyła się z odkrycia.  

– I hop! – biedroneczka usiadła na listku koniczyny. „Znowu nic?” – nie mogła się nadziwić, że pośród zieleni nie ma nawet śladu konika polnego.  

– Zdawało mi się – westchnęła, jednak już po chwili uśmiechnęła się szeroko.  

„Cytrynka na pewno znajdę. Jest większy od konika polnego i ruchliwszy od żabki” – pomyślała. Wzbiła się w górę, żeby objąć wzrokiem całą łąkę. Żółty kolor przyciągnął jej uwagę.  

– Jest! Widzę cię, motylku!  

Już po chwili siedziała na płatku stokrotki. Jednak to był tylko kwiat, a dookoła – tysiące podobnych.  

Czy któryś z nich był motylem cytrynkiem? Z pewnością nie.  

– Żabka, konik polny i motylek poszli sobie, a mnie zostawili – powiedziała rozczarowana biedronka.  

Zrobiło się jej bardzo przykro, że przyjaciele tak z nią postąpili.  

– Mylisz się, biedroneczko – odezwał się mądry ślimak.  

– Twoi przyjaciele wciąż są na łące. Trudno znaleźć zieloną żabkę i zielonego konika polnego pośród zielonej trawy. Niełatwo też wypatrzyć żółtego motyla, gdy łąka żółci się od kwiatów. Tak jednak powinno być. Barwa chroni twoich przyjaciół przed niebezpieczeństwem. Ci, którzy na nich polują, mają wielki kłopot z odróżnieniem motyla od kwiatka albo konika polnego czy żabki od zielonych liści.  

– To prawda – z zieleni wyskoczyli roześmiani przyjaciele biedronki: żabka i konik polny.  

– Najprawdziwsza prawda – potwierdził motylek cytrynek i wyfrunął z kępy żółtych jaskrów.  

– Nie przejmuj się, biedroneczko, że nas nie znalazłaś. Teraz ja będę szukał. Ukryj się dobrze. Żabka i konik polny też. Biedronka ucieszyła się z takiej zamiany. Ale gdzie znaleźć kryjówkę? Dookoła tyle zieleni. Czerwona biedronka w czarne kropki będzie widoczna z daleka. Szczęśliwie brzegiem rzeki szła uśmiechnięta od ucha do ucha Ada. Usiadła na skraju łąki, żeby odpocząć. Miała na sobie czerwone spodenki w czarne kropeczki. Biedroneczka aż wstrzymała oddech z zachwytu.  

– Lecę – powiedziała sobie. Skrzydełka, choć małe, poniosły ją na skraj łąki. Usiadła leciutko na pięknych spodniach dziewczynki i… znikła. A może wciąż tam siedzi. Jak myślicie? 

 
Rozmowa na temat opowiadania. Rodzic zadaje dziecku pytania:  

− W co bawili się: żabka, konik polny, biedronka i motylek cytrynek?  

− Dlaczego biedronka nie mogła odnaleźć przyjaciół?  

− Co to jest barwa ochronna?  

A teraz obejrzyjcie ilustracje w książce „Nowe przygody Olka i Ady” BB+, część 4 i powiedzcie rodzicowi co dzieje się na łące.  

Przyszłą pora na zabawę ruchową „Żabie zabawy”.  

Na hasło Żabki skaczą, dzieci naśladują żabie skoki. Na hasło Żabki pływają, wykonują siad klęczny, chowają głowę w ramionach, pochylają się do przodu.  

Teraz proponuję 6 – latkom, aby przeczytali z pomocą Rodziców wybrany tekst w książce „Nowe przygody Olka i Ady” (Litery i Liczby, część 2 – strony 74 – 77).  

Na zakończenie  piosenka „Stonoga” “Śpiewające brzdące” 

 
Pozdrawiam serdecznie  

Anna Woźna 

Źródło: „Nowe przygody Olka i Ady”, BB+ ; MAC Edukacja; Internet; 

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.